Kiedy David Pastrňák udostępnił radosne zdjęcie małych stópek swojego syna, tekst wywarł większe wrażenie niż jakikolwiek komunikat prasowy. „Mamy Anioła, który czuwa nad nami i nazywamy go SYNEM”. Nie dlatego, że byli sławni, ale raczej ze względu na ich nieskażone, nieskażone człowieczeństwo, te dziewięć słów zaparło ludziom dech w piersiach.

17 czerwca 2021 roku urodził się Viggo Rohl Pastrňák. Zmarł sześć dni później. To była bardzo ulotna chwila, ale jej emocjonalny wpływ był niezwykle trwały. Kilka miesięcy wcześniej Pastrňák i jego partnerka, szwedzka bizneswoman Rebecca Rohlsson, ogłosili ciążę za pomocą konfetti ujawniającego płeć dziecka i promiennych uśmiechów. W tle udanego sezonu NHL, te zdjęcia emanowały autentyczną radością i nadzieją.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Imię i nazwisko dziecka | Viggo Rohl Pastrnak |
| Data urodzenia | 17 czerwca 2021 |
| Data śmierci | 23 czerwca 2021 (żył 6 dni) |
| Rodzice | David Pastrňák (hokeista NHL), Rebecca Rohlsson |
| Okoliczności | Śmierć dziecka ogłoszona publicznie, z prośbą o prywatność |
| Cytat z Instagrama | „We have an Angel watching over us and we call him SON…” |
| Źródło referencyjne |
Tej wiosny napastnik Boston Bruins zdecydował się pozostać blisko domu, zamiast grać w Mistrzostwach Świata. Ten wybór, dokonany ostrożnie i z przekonaniem, wydaje się teraz szczególnie znaczący. Nieczęsto zdarza się, aby wyczynowi sportowcy rezygnowali ze swoich narodowych zobowiązań. Pastrňák uważał jednak, że rodzicielstwo to rola, której nie należy odkładać na później.
Szczegóły wydarzeń nigdy nie zostały ujawnione opinii publicznej, a ta dyskrecja była powszechnie akceptowana. Zawodnicy ligi wyrazili współczucie. Zamiast zadawać pytania, kibice ofiarowali świece, modlitwy i chwile ciszy. Bruins wydali krótkie oświadczenie. W szatni, zazwyczaj wypełnionej pomeczowymi rozmowami, zapadła cisza.
Smutek często jest błędnie interpretowany, gdy pojawia się publicznie. Jednak w tym przypadku śmierć Pastrňáka została potraktowana z niezwykłą wręcz dyskrecją. Jego post na Instagramie, prosty, nieokrzesany i zawierający zaledwie kilka linijek, niezwykle skutecznie wpisał się w nastrój. Nie rozwinął tematu. Nie musiał.
Miał wtedy zaledwie 25 lat, więc łatwo przeoczyć, jak młody był. Jeden z najbardziej ekscytujących zawodników ligi, jest już najlepszym strzelcem i cenionym kolegą. Jego pseudonim „Pasta” stał się synonimem jego entuzjazmu na lodzie, wraz z błyszczącymi skarpetkami, szerokimi uśmiechami i nieoczekiwanymi manewrami. Jednak poza lodem wyłoniła się odrębna warstwa.
Wyrażając swój smutek w tak kontrolowany sposób, Pastrňák dał przykład tego, jak siła i wrażliwość mogą współistnieć. Jego smutek nie był pokazem i nie musiał sprawiać wrażenia twardziela. Po prostu bądźmy szczerzy.
To, co się wydarzyło, nie było ani publicznym odkupieniem, ani spektakularnym powrotem. Coś bardziej stonowanego, stopniowy powrót do gry, która nigdy już nie wyglądała tak samo. Wydaje się zrozumiałe, że jego pierwsze tygodnie powrotu na lód były nierówne. Iskra zaiskrzyła, ale krążek nadal się poruszał.
Potem, powoli, coś się zmieniło. Jego rytm naprawdę się poprawił, zanim sezon się rozpoczął. Bramki wróciły. W ciągłym rytmie, a nie falami. Wszystkie były ciężkie. Zarówno dla niego, jak i dla drużyny. Kiedy kilka tygodni później strzelił gola na wyjeździe, po prostu spojrzał w górę, zamiast unieść ręce.
W wywiadach imię Viggo rzadko się pojawia. Nic dziwnego, że Pastrňák ukrywa ten aspekt swojego życia. Jednak jego syn jest nadal wyraźnie widoczny w sporadycznych szczegółach, takich jak przyklejone inicjały na rękawiczkach i milczące spojrzenia w niebo. W ten sposób Pastrňák pokazuje, że miłość może być niezwykle odporna bez częstej komunikacji.
Przejrzystość Pastrňáka była szczególnie nowatorska w świecie profesjonalnego sportu, gdzie wytrzymałość psychiczna jest często ceniona ponad wszystko. Zmieniła temat dyskusji. Przypomniała zarówno kolegom, jak i kibicom, że prawdziwa siła czasami polega na tym, by wiedzieć, kiedy zrobić sobie przerwę, wziąć głęboki oddech i pogrążyć się w żałobie.
Sportowcy zmienili definicję odporności psychicznej w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Wrażliwość stała się tematem dyskusji, od Simone Biles po Kevina Love’a. Historia Pastrňáka wpisuje się w ten rozwój. Właśnie dlatego, że nie skomentował tego, a nie dlatego, że to zrobił.
Niewielu jest gotowych zmierzyć się z tragedią utraty dziecka. Mimo to Pastrňák wytrwale grał, trenował i przewodził pomimo tego bólu. To forma przywództwa, która wykracza poza lód sam w sobie.
Pod koniec sezonu ponownie znalazł się w czołówce strzelców. Pod względem statystycznym było to niezwykłe. Było to niesamowite na poziomie emocjonalnym. Ponieważ nie chodziło tylko o liczby, ale także o to, co te liczby oznaczały: pamięć, gojenie się ran i wytrwałość.
Jest powód, dla którego Viggo jest wciąż wspominany przez tak wielu kibiców Bruins. Z szacunku, a nie ze współczucia. Pamiętają zdjęcie, przesłanie i pauzę. Przypominają o synu, którego życie było krótkie, ale który zmienił postrzeganie przez wielu z nas tych, którzy noszą hełmy.
