Houston zawsze emanowało pewną medyczną śmiałością. Ambicja wydaje się wręcz architektoniczna w korytarzach Texas Medical Center, rozległej sieci kładek i szklanych wieżowców rozciągających się na wiele kwartałów miasta. To właśnie tutaj pionierzy tacy jak Michael DeBakey i Denton Cooley niegdyś przesuwali granice kardiochirurgii, rywalizując, współpracując, a czasem wchodząc w konflikty. Dekady później w tym samym zdaniu pojawia się inna, bardziej stonowana i mniej dramatyczna nazwa. Opierając się na sztucznych sercach nowej generacji, polski lekarz z Houston stworzył to, co wielu ostrożnie nazywa przełomowym leczeniem schyłkowej niewydolności serca, redefiniując sposób, w jaki krążenie mechaniczne może podtrzymywać życie. KategoriaSzczegółyImię i nazwiskoJan Franciszek…
Autor: Urjasz
Niektóre miasta mają wielowarstwową tożsamość, która przypomina architekturę. Wśród nich jest Chicago. W letnie popołudnie wciąż słychać strzępy języka polskiego dochodzące ze sklepów płytowych i piekarni wzdłuż Milwaukee Avenue. Może teraz jest on łagodniejszy niż kiedyś. Ale jednak istnieje. I przez dekady nikt nie uosabiał tego brzmienia wyraźniej niż Eddie Blazonczyk, muzyk z Chicago, który nagrywał albumy po polsku – posunięcie, które dziś wydaje się zarówno oczywiste, jak i subtelnie rewolucyjne. KategoriaSzczegółyImię i nazwiskoEddie BlazonczykData i miejsce urodzenia12 lipca 1941 – Chicago, Illinois, USAPochodzenieRodzina polskich górali z PodhalaZawódMuzyk, wokalista, multiinstrumentalistaGatunki muzycznePolka, folklor, rock & rollZespółThe VersatonesZnany album„Another Polka Celebration”Najważniejsza nagrodaNagroda…
To jak obserwowanie, jak ktoś odrzuca wygraną na loterii, gdy aktor odrzuca rolę, która na papierze wydaje się idealna. Ludzie chcą prostego wytłumaczenia – sporu o wynagrodzenie, konfliktu terminów, słabego scenariusza. Czegoś na tyle sensownego, by powtórzyć przy kolacji. Ale kiedy prawda wychodzi na jaw w podcastach i wywiadach, w połowie broniona, w połowie wyznana, zazwyczaj brzmi bardziej ludzko niż przemyślanie: ucisk w żołądku, poczucie bycia wrobionym, strach, że rola pochłonie aktora. W branży rozrywkowej po „dużej ofercie” zapada specyficzny rodzaj ciszy. Choć nie jest to cisza – agenci wciąż dzwonią, menedżerowie piszą SMS-y, a asystenci wciąż krążą z kalendarzami…
„Głośny casting” do dramatu historycznego wydaje się w wyobraźni efekciarski: aksamitne stroje na wieszakach, wpływowe osoby szepczące za notesami i skinienie głową, które zmienia czyjąś przyszłość. W rzeczywistości to zazwyczaj jarzeniowe oświetlenie, poczekalnia z subtelnym zapachem zbyt wolno schnących zimowych płaszczy i napięta cisza, która zapada, gdy tylko drzwi się otwierają. Przestrzeń nie wygląda jak brama do sławy. Można niemal usłyszeć odmierzanie czasu w czymś, co przypomina poligon doświadczalny, będący połączeniem teatru i laboratorium. PoleInformacjeTematKulisy głośnego castingu do filmu historycznegoGdzie to się dziejePolska (castingi zwykle koncentrują się w Warszawie, z dodatkowymi terminami regionalnymi)Co czyni casting „głośnym”Dużobudżetowa produkcja kostiumowa; duża presja…
Szkło, karty magnetyczne, ciągle na wpół rozbity ekspres do kawy i widok, który – jeśli przechylisz głowę i zignorujesz tory tramwajowe – niemal oddaje romantyzm starego miasta, to wszystko cechy krakowskiego biura, które znajduje się w tej dobrze znanej korporacyjnej nicości. Standardowy język firmy – efektywność, odporność i „dotrzymywanie terminów” – wciąż wyświetlał się na ekranach w holu w niedawne czwartkowe popołudnie, ale atmosfera na piętrze wydawała się inna, jakby ktoś rozpiął guzik w kołnierzyku i zapomniał o krawacie. Eksperyment, w którym amerykańska firma testuje czterodniowy tydzień pracy w Krakowie, jest prosty do wyjaśnienia, ale zaskakująco trudny do wdrożenia. Termin…
Rzadko kiedy twórca po raz pierwszy publikuje zrzut ekranu prywatnej wiadomości, wydaje się to decyzją polityczną. Wydaje się to pochopnym wyborem, gdy trzyma telefon jedną ręką i szybko traci cierpliwość w drugiej. Kiedy pojawia się prymitywna, natrętna, a czasem dziwnie intymna wiadomość prywatna (DM), niemal przeczuwasz, że coś się wydarzy: skoro dzieje się to w ciemności, to może powinno być w świetle. Najnowsze, powtarzające się internetowe dramaty kręcą się wokół tego instynktu: kiedy influencer publikuje prywatne wiadomości, internet reaguje jak alarm przeciwpożarowy. Podejrzliwość i współczucie współistnieją, rywalizując o uwagę. Są tacy, którzy celebrują rozgłos – a w końcu reperkusje. Inni…
Po pierwsze, ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że polski ekosystem celebrytów jest pełen opowieści o rodzinie i triumfach. Obydwa jednocześnie, najlepiej ze zdjęciami. Dlatego też, gdy nagłówki o wyjątkowo młodych dziadkach w polskim show-biznesie zaczęły się ponownie pojawiać, nie wydawało się to „wiadomością”. Historie zawierały imiona, wiek, dumne podpisy i okazjonalne występy w studiu z wnukiem u boku. Zamiast tego opisywały powszechną narodową rozrywkę, która polegała na liczeniu lat, wykonywaniu obliczeń w pamięci, określaniu, kiedy jest „za wcześnie”, a następnie udawaniu, że to wszystko jest nieszkodliwą ciekawością. Bio / Najważniejsze informacjeSzczegółyTematNajmłodsi dziadkowie w polskim show-biznesie oraz kontrowersje wokół wczesnego…
W ponure wtorkowe popołudnie na Brooklynie Jessica Renee Carter ćwiczy pod nosem wymawianie słowa „przyjaciółka”, siedząc przy maleńkim kuchennym stole zawalonym fiszkami i pękniętym kubkiem zimnej kawy. Mówi powoli, rozbijając spółgłoski jak kruche szkło. Potem chichocze. Później tego wieczoru, nagrywając krótki filmik, który w ciągu jednego dnia zdobędzie pół miliona wyświetleń, mówi swoim obserwatorom: „Brzmi, jakbym żuła kulki”. Jessica, która w internecie występuje pod pseudonimem „J Renee Speaks”, zdobyła rzeszę fanów, oferując wnikliwe komentarze na temat amerykańskiej kultury randkowej i stylu życia. Jej filmy, które krążą w przerwach na lunch i w metrze, przez lata były zazwyczaj lekkie i świadome…
Jeśli uważnie się przyjrzysz, pierwszą rzeczą, jaką zauważysz za kulisami, będzie to, jak mało efektowna jest atmosfera. Ani romantyczna, ani tragiczna. Tylko używana. Korytarz z lekkim zapachem lakieru do włosów, pot zalegający na aksamitnych zasłonach i makijaż z poprzedniego dnia wciąż widoczny w szczelinach wieszaków na kostiumy. Niczym zmęczony wąż, pracownik sceny przemyka się ze zwojem kabla. Aktor, który wciąż jest dobrze znany, rozpoznawalny i od którego oczekuje się występu, stoi w oślepiającym świetle jarzeniówek, popijając letnią herbatę, jakby była lekarstwem, a nie ukojeniem. Uderzyło to z pewną siłą, gdy Cezary Żak zaczął publicznie mówić o wypaleniu. Wyraźnie zaznaczył tę…
W biurze sprzedaży jednego z nowych osiedli na obrzeżach Warszawy światło pali się od rana do wieczora. Ludzie siedzą przy stolikach, pochylając się nad planami mieszkań, jakby analizowali coś więcej niż tylko układ ścian. Jest w tym pośpiech, który trudno pomylić z przypadkiem. Możliwe, że wielu z nich czuje, iż czas nie działa już na ich korzyść. Polacy masowo kupują mieszkania przed nadchodzącą zmianą przepisów, a licznik zainteresowania, według niektórych pośredników, zbliża się symbolicznie do „100 procent”. To oczywiście nie oznacza, że każdy obywatel kupuje nieruchomość, ale w rozmowach słychać przekonanie, że „jeśli nie teraz, to może być za późno”.…
