Na pierwszy rzut oka siedziba wielu startupów technologicznych w Warszawie nie wygląda spektakularnie. Kilka biurek, biały ekspres do kawy, czasem tablica pełna równań zapisanych markerem. Jednak w jednym z takich biur kilka lat temu powstał projekt, który dziś zaczyna pojawiać się w rozmowach inwestorów z Doliny Krzemowej.

Polski startup AI — ElevenLabs — zdobył właśnie duży kontrakt z amerykańską firmą technologiczną działającą w Kalifornii. Dla wielu obserwatorów może to być kolejny znak, że europejskie firmy zaczynają powoli przebijać się do świata, który przez lata był zdominowany przez kilka gigantów z USA.
Polski startup AI zdobywa kontrakt w Dolinie Krzemowej
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Firma | ElevenLabs |
| Założyciele | Mateusz Staniszewski, Piotr Dąbkowski |
| Rok powstania | 2022 |
| Specjalizacja | Sztuczna inteligencja – generowanie realistycznego głosu |
| Siedziba | Warszawa / Londyn |
| Wycena (2026) | ok. 11 miliardów dolarów |
| Główni inwestorzy | Andreessen Horowitz, Sequoia Capital |
| Strona internetowa |
Dolina Krzemowa potrafi być brutalnym miejscem dla młodych firm. Na ulicach Palo Alto czy Mountain View niemal każdy budynek skrywa historię startupu, który próbował zmienić świat. Niektóre rzeczywiście to zrobiły. Inne zniknęły po kilku miesiącach. Dlatego kontrakt zdobyty przez polski zespół wzbudził pewne zainteresowanie.
ElevenLabs zajmuje się technologią generowania głosu przy użyciu sztucznej inteligencji. Program potrafi tworzyć niezwykle realistyczne nagrania w różnych językach, imitując naturalną intonację i tempo mowy. System obsługuje już 29 języków, co w branży AI nie jest wcale standardem.
Technologia zaczęła przyciągać uwagę dużych firm technologicznych. Wśród klientów pojawiły się między innymi Epic Games, Cisco czy Twilio — firmy, które eksperymentują z wykorzystaniem syntetycznego głosu w obsłudze klienta, grach komputerowych i systemach komunikacji. Patrząc na liczby, trudno nie zauważyć tempa wzrostu.
W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy przychody firmy sięgnęły około 193 milionów dolarów. Co ciekawe, mniej więcej połowa tej kwoty pochodziła od klientów korporacyjnych. To oznacza, że technologia zaczęła być wykorzystywana w realnych produktach, a nie tylko w demonstracjach dla inwestorów.
W branży AI to ważny moment. Wiele startupów potrafi stworzyć imponujące demo. Znacznie trudniej jest przekonać duże firmy, by zapłaciły za dostęp do technologii. A jeszcze trudniej sprawić, by zaczęły budować na niej własne systemy.
Inwestorzy z Doliny Krzemowej wydają się to rozumieć. Firma przyciągnęła finansowanie od takich funduszy jak Andreessen Horowitz czy Sequoia Capital. W efekcie jej wycena wzrosła z około 6,6 miliarda dolarów do nawet 11 miliardów w 2026 roku.
Niektórzy analitycy twierdzą, że jakość generowanego głosu w ElevenLabs wyprzedza rozwiązania konkurencji, w tym projekty rozwijane przez Microsoft czy OpenAI. To odważna teza, choć pojawia się coraz częściej w branżowych rozmowach.
Możliwe, że właśnie to przyciągnęło uwagę amerykańskich partnerów. W nowym kontrakcie chodzi o integrację technologii głosowej z systemami komunikacji używanymi przez duże firmy technologiczne. Chodzi między innymi o automatyczne rozmowy z klientami, cyfrowych asystentów i systemy tłumaczeń w czasie rzeczywistym.
Brzmi futurystycznie. Ale w praktyce oznacza coś bardzo przyziemnego — głosy generowane przez komputer odbierające telefony od klientów. Czasem nawet w środku nocy.
Polskie startupy technologiczne coraz częściej pojawiają się w takich projektach. W 2025 roku firma Wordware zebrała 30 milionów dolarów na rozwój narzędzi AI, a startup Neptune został przejęty w projekcie wspierającym rozwój technologii OpenAI.
Jeszcze kilka lat temu takie historie zdarzały się rzadko. Dziś w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu powstają zespoły inżynierów, które pracują dla globalnych firm technologicznych. Często bez wielkiego rozgłosu. Po prostu pisząc kod. Trudno nie zauważyć, że Polska zaczyna być postrzegana jako jedno z zapleczy talentów w Europie.
Nie oznacza to jednak, że sukces jest gwarantowany. Rynek sztucznej inteligencji rozwija się w tempie, które potrafi zaskakiwać nawet doświadczonych inwestorów. Firmy, które dziś są na szczycie, jutro mogą zostać wyprzedzone przez nowe modele czy algorytmy. W Dolinie Krzemowej mówi się czasem, że przewaga technologiczna trwa tam najwyżej kilka miesięcy.
Być może dlatego twórcy ElevenLabs starają się utrzymywać szybkie tempo rozwoju. Zespół liczy już około 300 osób, pracujących nad kolejnymi wersjami systemu generowania głosu. Patrząc na to z dystansu, trudno nie odnieść wrażenia, że historia tej firmy dopiero się zaczyna.
Warszawa wciąż nie przypomina Palo Alto. Nie ma tu palm, a zimą potrafi być naprawdę zimno. Ale w kilku biurach pełnych laptopów i kabli powstają technologie, które coraz częściej trafiają do najważniejszych firm świata.
