Obserwowanie poety ważącego się boso z surowym wyrazem twarzy, szykującego się do bitwy, w której słowa są bez znaczenia, to dziwne doświadczenie. Jeszcze kilka lat temu literacka renoma Jasia Kapeli była mało znana poza kręgami poezji warszawskiej i niezależnymi wydawnictwami. Jego ulubioną bronią była zwrotka, a nie bezpośredni cios, i większość czasu spędzał na stronie.

Następnie nastąpił punkt zwrotny w historii. Z teatralną oprawą, ostrymi wymianami zdań i intensywnością wystarczającą, by odbić się echem w całym spektrum kulturowym Polski, słynna kłótnia z Krzysztofem Stanowskim o „Kanale Sportowym” miała tempo walki o mistrzostwo. Kapela, często przedstawiany jako prowokator lub skrajny lewak, niespodziewanie stał się bohaterem viralowej historii. Odcinek koncentrował się na uznaniu, a nie na porozumieniu. Co więcej, uznanie to w mediach pieniądze.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Imię i nazwisko | Jaś Kapela |
| Data i miejsce urodzenia | 1984, Warszawa |
| Wzrost | Około 180–182 cm |
| Zawód | Poeta, publicysta, aktywista |
| Wykształcenie | Filologia polska, Uniwersytet Jagielloński |
| Znaczące osiągnięcia | Wygrana w pierwszym slamie poetyckim w Polsce, autor tomików i publicysta o silnych poglądach |
| Kariera MMA | 1 zwycięstwo (debiut), kolejne walki – przegrane |
| Ostatnia walka | Prime MMA 12 – przegrana z Dorianem Jach-Blumą |
| Kolejna walka | Prime MMA 15 – zaplanowana na 10 stycznia 2026 z Mikołajem „Papjeżem Polakiem” Spólnym |
| Źródło referencyjne | Jaś Kapela |
Wkrótce potem te pieniądze zapewniły mu miejsce w jednej z najbardziej nieoczekiwanych aren, jakie można sobie wyobrazić: dziwacznych walkach. W Prime Show MMA było coś, co w jakiś sposób dopełniało szaloną autentyczność Kapeli. Jego pierwszy występ był niezwykle znaczący. Poeta został źle oceniony przez Ziemowita Kossakowskiego, który uchodził za silniejszego i znacznie lepiej przygotowanego. Kapela wygrał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie walki, która wydawała się skazana na porażkę. Nie było to po prostu nieoczekiwane. Było to oświadczenie o outsiderach, niepewności, a może nawet o sztuce performatywnej w ogóle.
Od tamtej pory nie odniósł żadnego triumfu. Był miażdżony przez przeciwników w kolejnych walkach. Zarówno Michał „Bagieta” Gorzelańczyk, jak i Konrad „Skolim” Skolimowski wychodzili z oktagonu z uniesionymi rękami. Bagieta zrobił to ponownie, pokazując, że siła i masa wciąż są ważniejsze niż opór. Porażki Kapeli nie były triumfalne, ale nie były też tragiczne ani poniżające. Co ciekawe, najbardziej rzucało się w oczy to, jak niewiele zmienił się w oczach opinii publicznej.
Jego grono fanów rosło pomimo porażki w klatce. W porównaniu z wieloma sportowcami o nienagannych wynikach, jego obecność przyciągała znacznie więcej uwagi mediów, w tym nagłówki, tweety i memy. Zawsze świadomy swojego otoczenia, Prime MMA rozumiał, dlaczego znalazł się na liście. To dlatego, że ludzie zdecydowanie go oglądali, a nie dlatego, że prawdopodobnie wygra.
Jego podejście do życia publicznego jest wyjątkowo kreatywne. Nawet gdy jest wyśmiewany, Kapela rzadko się poddaje. Jest zaskakująco świadomy siebie, otwarty emocjonalnie i aktywny w internecie. Jego wychowanie, na które wpływ miały studia humanistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim i wychowanie przez pobożną katolicką matkę, nadaje głębi stworzonej przez niego osobowości. Jest postacią trudną do zminimalizowania. W świecie pełnym stereotypów, samo to czyni go niezwykle odpornym.
Mimo to wiele osób wciąż czuje się nieswojo w jego towarzystwie. Niektórzy uważają jego orędownictwo za performatywne. Inni uważają jego poglądy polityczne za zbyt radykalne, zbyt głośne lub po prostu zbyt dziwne. Być może próbuje wywołać ten niepokój. W końcu poezja zawsze miała w sobie coś dezorganizującego.
Pamiętam, jak wychodził z klatki po przegranej na punkty z Dorianem Jach-Blumą podczas gali Prime MMA 12. Wyglądał na zamyślonego, jakby ćwiczył zdania do nieopublikowanego eseju, a nie na zdruzgotanego czy dumnego. Bardziej niż pięści pamiętałem ten cichy, refleksyjny wyraz twarzy.
Wraz ze zbliżającą się galą Prime MMA 15 Kapela zmierzy się z Mikołajem „Papjeżem Polakiem” Spěnym. Tym razem umocnienie tożsamości wydaje się ważniejsze niż fizyczna dominacja. To debiut Spěnego. W tym niestabilnym teatrze Kapela jest teraz doświadczoną postacią. Chociaż formatem jest MMA, sama walka zawsze będzie się toczyć w sekcjach komentatorskich, tak samo jak w klatce.
Swoi zwolennicy postrzegają go jako osobę, która jest gotowa przekraczać granice, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestionowanie instytucji, ideologii czy konwencjonalnych wyobrażeń o męskości. Nadal reprezentuje wszystko, co efektowne i samolubne dla krytyków. Jego rola kulturowa jest zadziwiająco skuteczna w każdej sytuacji. Skłania ludzi do myślenia, mówienia i kłótni. To więcej, niż większość ludzi jest w stanie powiedzieć.
Pozostaje jednak pytanie: jak długo można funkcjonować wyłącznie w oparciu o sprzeczności? Między dwoma życiami Jasia Kapeli – poety i bojownika, aktywisty i artysty – istnieje nieustanny konflikt. Cała dynamika może się zmienić przez jeden błąd w obu tych sferach. Jeśli cokolwiek pokazał, to jest to wyjątkowa umiejętność znoszenia tych zmian, dostosowywania się i kontynuowania.
