Close Menu
Polski Puls 24Polski Puls 24
    Facebook X (Twitter) Instagram
    Facebook X (Twitter)
    Polski Puls 24Polski Puls 24
    Subscribe
    • Home
    • Polityka
    • Biznes
    • Technologie
    • Sport
    • Rozrywka
    • Trendy
    • Najnowsze Wiadomości
    Polski Puls 24Polski Puls 24
    Home » Dlaczego amerykańska influencerka uczy się polskiego? Powód jest osobisty
    Najnowsze Wiadomości

    Dlaczego amerykańska influencerka uczy się polskiego? Powód jest osobisty

    UrjaszBy Urjasz25 lutego, 2026Updated:25 lutego, 2026Brak komentarzy6 Mins Read
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
    Share
    Facebook Twitter LinkedIn Pinterest Email
    Amerykańska influencerka uczy się języka polskiego. Powód osobisty
    Amerykańska influencerka uczy się języka polskiego. Powód osobisty

    W ponure wtorkowe popołudnie na Brooklynie Jessica Renee Carter ćwiczy pod nosem wymawianie słowa „przyjaciółka”, siedząc przy maleńkim kuchennym stole zawalonym fiszkami i pękniętym kubkiem zimnej kawy. Mówi powoli, rozbijając spółgłoski jak kruche szkło. Potem chichocze. Później tego wieczoru, nagrywając krótki filmik, który w ciągu jednego dnia zdobędzie pół miliona wyświetleń, mówi swoim obserwatorom: „Brzmi, jakbym żuła kulki”.

    Jessica, która w internecie występuje pod pseudonimem „J Renee Speaks”, zdobyła rzeszę fanów, oferując wnikliwe komentarze na temat amerykańskiej kultury randkowej i stylu życia. Jej filmy, które krążą w przerwach na lunch i w metrze, przez lata były zazwyczaj lekkie i świadome siebie. Ostatnio jednak jej kanał się zmienił. Dodatkowe tabele gramatyczne. Więcej niezdarnych prób wymowy. Polerowanie.

    Bio / Najważniejsze informacjeSzczegóły
    Imię i nazwiskoJessica Renee Carter (znana w sieci jako „J Renee Speaks”)
    NarodowośćAmerykanka
    ZawódInfluencerka lifestyle’owa i twórczyni krótkich materiałów wideo
    PlatformyInstagram, TikTok, YouTube
    Zasięg1,2 mln obserwatorów łącznie na wszystkich platformach
    Obecne działaniaNauka języka polskiego i dokumentowanie postępów w mediach społecznościowych
    Deklarowana motywacjaZwiązek z partnerem z Polski i chęć bliższego kontaktu z jego rodziną
    Reakcja odbiorcówW większości wspierająca, choć pojawiają się pytania i sceptycyzm
    Poziom językowyWczesny poziom średniozaawansowany (A2 w kierunku B1 — deklaracja własna)
    Autentyczne źródło (trudność języka)Ranking trudności języków – U.S. Foreign Service Institute: https://www.state.gov/foreign-language-training/

    W innej epoce mogłoby to zostać uznane za wyspecjalizowane hobby. Influencerzy nieustannie zmieniają swoje cele – od pielęgnacji skóry, przez pilates, po „resetujące” poranki uchwycone na zdjęciach w beżowych mieszkaniach. Jednak obserwowanie znanej osoby zmagającej się z polskimi przypadkami i samogłoskami nosowymi jest wyjątkowe. Według Amerykańskiego Instytutu Służby Zagranicznej (US Foreign Service Institute) język polski jest jednym z najtrudniejszych języków dla osób anglojęzycznych, a osiągnięcie biegłości wymaga około 1100 godzin nauki. To poważne zobowiązanie. To konsekwentna praca, często wykonywana w określonym celu.

    W bardziej stonowanym, nocnym nagraniu wideo w końcu przyznaje, że powód jest osobisty. Ma partnera Polaka. Jego rodzina również. Nie do końca rozumie śmiech, który wybucha podczas niedzielnych obiadów, częściowo po polsku, częściowo po angielsku. Pół żartem, pół serio, pół żartem, mówi: „Chcę tylko wiedzieć, co się dzieje na czacie rodzinnym”. To wyznanie ma w sobie czułość, która wydaje się spontaniczna.

    Trudno nie zauważyć, jak bardzo ton różni się od jej typowych treści, gdy się to ogląda. Mniej uwagi poświęca się oświetleniu. Jaśniejszy makijaż. Nagrywa siebie chodzącą w skarpetkach po drewnianej podłodze, powtarzając frazy takie jak „Poproszę kawę” i „Bardzo mi miło”. Chwilami wydaje się poirytowana, zamykając oczy, jakby fizycznie szukała właściwego zakończenia. Innym razem wydaje się skupiona, pisząc koniugacje czasowników grubym czarnym markerem i podkreślając je dwukrotnie.

    Odnosi się wrażenie, że poszerzenie widowni nie jest celem tego projektu. Niektórzy obserwujący wydają się wręcz zdezorientowani. Dlaczego polski? Dlaczego nie francuski lub hiszpański, które są bardziej popularne? W komentarzach słychać lekkie niedowierzanie przeplatane ciekawością. Niektórzy widzowie zastanawiają się, czy wysiłek się opłaca. Inni dodają otuchy, zwłaszcza polscy obserwujący. Jeden z nich pisze: „Uwielbiamy, gdy ktoś próbuje”. Ten wers jest przypięty.

    Według większości ludzi Polacy są surowi. Siedem przypadków. zbitki spółgłosek, które powodują, że rodzimi użytkownicy języka angielskiego zatrzymują się w połowie oddechu. Jessica swobodnie opowiada o osiąganiu pułapu i o tym, jak w jednym tygodniu czuje się pewnie, a w następnym kompletnie się gubi. Wspomina o Duolingo, ale twierdzi, że jak dotąd pomaga jej tylko w tym. Aby dostosować się do różnicy czasu, spotyka się teraz dwa razy w tygodniu z korepetytorem online w Warszawie. Pije kawę, podczas gdy jej korepetytor starannie i cierpliwie poprawia jej końcówki.

    Czy kiedykolwiek osiągnie pełną płynność, wciąż nie wiadomo. Nauka języka to nie jest coś, na co łatwo wpłynąć siłą woli, zwłaszcza gdy codzienne życie wymaga czegoś innego. W końcu redagowanie, zawieranie umów z markami i odpowiadanie na wiadomości prywatne to część pełnoetatowej pracy influencerów. Polska gramatyka wydaje się wręcz buntownicza, gdy dodamy do tego mieszankę; odrzuca ona ideę optymalizacji każdej chwili życia pod kątem wskaźników zaangażowania.

    Nauka języka partnera ma również subtelny, intymny charakter. To dostęp, a nie tylko słownictwo. Dostęp do żartów z urodzin w dzieciństwie. Kontakt z dziadkami, którzy słabo mówią po angielsku. Dostęp do innej wersji składni partnera. Jessica opowiada o tym, jak po raz pierwszy udało jej się odbyć pełną, choć niezręczną, rozmowę z matką swojego chłopaka bez konieczności tłumaczenia. „To było proste” – twierdzi. „Ale to należało do nas”. Wydaje się być niemal zaskoczona, kiedy to mówi.

    W przeszłości Amerykanie nie byli znani z pochopnego podejmowania nauki trudnych języków obcych bez oczywistych korzyści finansowych. Mandaryński przyciąga obecnie studentów o nastawieniu biznesowym, podczas gdy niemiecki i francuski niegdyś cieszyły się prestiżem akademickim. Język polski? Zazwyczaj na decyzję wpływają przeprowadzka, miłość lub dziedzictwo. Amerykanie uczący się języka polskiego często wskazują na przyjaciół lub partnerów jako źródła inspiracji na forach internetowych. Wybór języka ma w sobie coś uporczywie romantycznego, nie dlatego, że rządzi on rynkami międzynarodowymi, ale raczej dlatego, że jest ważny dla jednej osoby przy stole.

    Jej zwolennicy zdają się zauważać tę zmianę. Jej posty o nauce języka polskiego charakteryzują się innym poziomem zaangażowania – bardziej zaangażowanym i mniej swobodnym. Polscy widzowie śmieją się z niesławnych pułapek wymowy i delikatnie ją poprawiają, tłumacząc, dlaczego „zęby” i „zjeby” nie są wymienne. Obserwujący, którzy mówią po angielsku, pytają o nowości i o to, czy teraz „dotrzymuje kroku” na spotkaniach rodzinnych. To tworzy społeczność, w której wspiera ją niewielka część internetu.

    Nagrywa, jak składa swoje pierwsze zamówienie po polsku w kawiarni na Greenpoincie, gdzie współczesne przestrzenie coworkingowe sąsiadują z polskimi piekarniami. Barista odpowiada zmierzonymi, jednoznacznymi zdaniami, uśmiechając się szeroko. Kiwa głową, gdy pominie jakieś słowo i poprosi o powtórzenie. Mijają może 90 sekund podczas rozmowy. Jednak wydaje się dziwnie zwycięska, gdy wraca na chodnik, trzymając papierowy kubek z napisem „Jessica”.

    Wygląda na to, że nie chodzi tu o demonstrację zaangażowania ani o stawanie się Polką. Chodzi o zniwelowanie dystansu. O odmowę pozostania na peryferiach rozmowy jako osoba z zewnątrz. W jej przypadku nauka polskiego wydaje się być bardziej aktem intymności niż zmianą marki – chaotyczną, czasochłonną, a czasem krępującą, ale celową.

    I może właśnie dlatego jest tak interesująca. Nie chodzi o rankingi trudności. Nie o nowość. Siedząc przy kuchennym stole, amerykańska influencerka powtarza „kocham cię” tak długo, aż zacznie brzmieć to dla niej naturalnie, mając nadzieję, że pewnego dnia nie będzie to wymagało żadnego tłumaczenia.

    Amerykańska influencerka uczy się języka polskiego
    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
    Urjasz

      Related Posts

      Książka reportera z Gdańska bestsellerem w USA — i zaskakuje polski rynek literacki

      25 lutego, 2026

      Polski lekarz z Houston opracował przełomową terapię dla pacjentów bez innych opcji

      25 lutego, 2026

      Piosenkarz z Chicago nagrał album po polsku — a Polonia słucha uważnie

      25 lutego, 2026
      Leave A Reply Cancel Reply

      Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

      Książka reportera z Gdańska bestsellerem w USA — i zaskakuje polski rynek literacki

      25 lutego, 2026

      Polski lekarz z Houston opracował przełomową terapię dla pacjentów bez innych opcji

      25 lutego, 2026

      Piosenkarz z Chicago nagrał album po polsku — a Polonia słucha uważnie

      25 lutego, 2026

      Aktor ujawnia, dlaczego odrzucił rolę życia: „Nie potrafiłem z tym żyć”

      25 lutego, 2026

      Sekrety castingu od kuchni: przesłuchania do filmu historycznego, o których wszyscy szepczą

      25 lutego, 2026

      Kraków wchodzi w tryb 4 dni pracy: amerykańska korporacja testuje model i robi się ciekawie

      25 lutego, 2026
      Facebook X (Twitter)
      • Contact Us
      • Privacy Policy
      • Terms Of Service
      © 2026 ThemeSphere. Designed by ThemeSphere.

      Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.