Jednym z ludzi, którzy osiągnęli wielki sukces bez dążenia do sławy, jest Gabe Newell, który został milionerem dzięki wynalezieniu produktu, który zrewolucjonizował branżę gier wideo. Nie dzięki publicznym wystąpieniom ani kupowaniu firm, ale dzięki rozpoczęciu od zera. I, jak sam przyznaje, przez przypadek.

Valve czerpie znaczne zyski z platformy Steam, która działa niczym hybryda cyfrowego rynku i biblioteki. Deweloperzy umieszczają tam swoje gry, a Newell i jego zespół otrzymują wynagrodzenie za ich sprzedaż. Co najważniejsze, platforma nie wymaga pośredników i działa sprawnie i niezwykle efektywnie. Działa podobnie do iTunes dla gier wideo, ale z dużo większą marżą zysku.
| Imię i nazwisko | Gabe Logan Newell |
|---|---|
| Data urodzenia | 3 listopada 1962, Colorado, USA |
| Zawód | Przedsiębiorca, programista, innowator |
| Znany z | Współzałożyciel Valve, twórca Steam |
| Szacowany majątek (2026) | 6,7–11 miliardów dolarów |
| Główne źródło dochodu | Prowizje z platformy Steam |
| Styl życia | Żeglarz, właściciel jachtów Rocinante i Leviathan |
| Inwestycje | Neurotechnologie, m.in. Starfish Neuroscience |
| Link referencyjny |
Dzięki temu układowi Newell był w stanie utrzymać znaczną kontrolę nad firmą bez upubliczniania jej. W rezultacie mógł skupić swój zespół na jakości, a nie na liczbach, unikając jednocześnie obciążenia wynikami kwartalnymi. Jego szacowana wartość netto w 2025 roku wynosiła 9,5 miliarda dolarów, a Forbes umieścił go na liście 100 najbogatszych Amerykanów.
Chociaż wielu zamożnych biznesmenów przypisuje sobie błyskotliwość i niezłomną dyscyplinę, Newell wyraźnie podkreśla inną historię. W szczerym wywiadzie z YouTuberem Zalkarem Salievem powiedział, że jego droga była serią zbiegów okoliczności. „Byłem otoczony wspaniałymi ludźmi, miałem szczęście” – powiedział. Wydawało się to raczej trzeźwym spojrzeniem na proces, który często przeradza się w mit, niż fałszywą skromnością.
Poczynił mądre spostrzeżenie, że „to, że dzielisz cechy z miliarderami, nie oznacza, że te cechy przyczyniły się do sukcesu”, odnosząc się do błędu przetrwania, czyli tendencji do osądzania wyłącznie na podstawie osób, które odniosły sukces. Zaskakująco poważny, ten punkt widzenia może być szczególnie korzystny dla wielu potencjalnych założycieli firm technologicznych.
Krótko po ukończeniu Harvardu, w latach 90., Newell rozpoczął pracę w firmie Microsoft. Ludzie, których tam poznał, tacy jak Doug Klunder i Neil Konzen, dali mu wgląd w to, jak tworzyć zespoły i produkty. Podkreśla, że to spotkanie miało znaczący wpływ na wydarzenia, które miały miejsce w Valve.
Zaczął tworzyć gry wideo po odejściu z Microsoftu w 1996 roku. Pierwszy hit Valve, „Half-Life”, odmienił narrację strzelanek pierwszoosobowych, łącząc fizykę i fabułę w niespotykany dotąd sposób. Jednak to Steam umożliwił firmie osiągnięcie bezprecedensowej niezależności finansowej.
W miarę rozwoju firmy Newell inwestował w nowe technologie. Jego najnowszym obszarem zainteresowania Pracuje w Starfish Neuroscience, startupie badającym neurointerfejsy, które mogą umożliwić sterowanie umysłem komputerów. Ta dziedzina, która jeszcze kilka lat temu była uznawana za science fiction, obecnie otrzymuje realne finansowanie.
Newell żartuje, że podczas jednej z rozmów Salieva można by opisać jako „absolutnie wspaniałą osobę” i że wszystko, co posiada, „odzwierciedla jego wyjątkowość”. Dodaje jednak od razu: „W grę wchodziło sporo szczęścia”.
Ten komentarz szczególnie mnie poruszył, ponieważ rzadko się zdarza, aby miliarder oceniał swoje osiągnięcia z taką jasnością i bezkompromisowością.
Pieniądze to jednak nie jedyny czynnik. Gabe bardzo lubi żeglować. Jego dwa luksusowe jachty, Rocinante i Leviathan, są często wspominane w raportach obserwatorów portów. Morze postrzega jako miejsce, w którym może odłączyć się od technologii. Mówi, że nawet tam jest mnóstwo pomysłów na nowe rozwiązania, ale nie przelewa ich od razu na papier.
Valve to zamknięte środowisko pod jego kierownictwem. Firma nie musi odpowiadać przed inwestorami. Zanim projekty zostaną ukończone, zespół może nad nimi pracować latami. Choć ta strategia jest nietypowa, okazała się niezwykle odporna i, co najważniejsze, skuteczna.
Wyjątkowość Gabe’a polega na tym, że nie chce być „marką”. Nie prowadzi podcastów o produktywności, nie występuje na konferencjach TED ani nie reklamuje się w mediach społecznościowych. Koncentruje się na sensownych rzeczach, a nie na autopromocji.
Z perspektywy czasu jego droga była nie tylko udana, ale, co ironiczne, bardzo konsekwentna. Przez całą swoją karierę jako programista, twórca gier i inwestor w neurotechnologię zachował jedną istotną cechę: umiejętność słuchania osób bardziej doświadczonych od siebie i wyczuwania, kiedy można zaryzykować.
