Choć Adam Małysz zasłynął niesamowitymi skokami narciarskimi, nigdy nie przejawiał zamiłowania do ostentacyjnego luksusu. Jego posportowy styl życia można porównać do jazdy traktorem po swojej okolicy w Wisconsin: jest spokojny, niezakłócony przez kamery i daje mu pełną kontrolę nad trasą.

Media szacowały jego majątek netto na 70–80 milionów złotych w ostatnich latach. Osobiście jednak reaguje na takie statystyki z nieco sarkastycznym uśmiechem. Mówi, że nie ma dużo pieniędzy, ale żyje wygodnie. Co więcej, słowo „wystarczająco” zdaje się idealnie podsumowywać jego filozofię.
Profil – Adam Małysz
| Pole | Informacja |
|---|---|
| Imię i nazwisko | Adam Małysz |
| Data i miejsce urodzenia | 3 grudnia 1977, Wisła, Polska |
| Największe osiągnięcia | 4 medale olimpijskie, 4 Kryształowe Kule, 6 medali MŚ |
| Kariera po sporcie | Kierowca rajdowy, prezes Polskiego Związku Narciarskiego od 2022 |
| Szacowany majątek | Około 70–80 mln zł (wartość często podważana przez samego Małysza) |
| Główne źródła dochodów | Skoki, kontrakty reklamowe, nieruchomości, pensja z PZN, emerytura olimpijska |
| Miejsce zamieszkania | Wisła, prywatny dom z ogrodem i basenem |
| Źródło zewnętrzne |
W szczytowym okresie „Małyszomanii” zarabiał na umowach sponsorskich tyle samo, co na rekordowych skokach. Firmy takie jak Red Bull i Atlas szczególnie chętnie łączyły swoje działania reklamowe z jego twarzą, ponieważ była tak wiarygodna, skromna, a jednocześnie natychmiast rozpoznawalna.
Dzięki karierze sportowej, którą zakończył na skoczni narciarskiej w 2011 roku, miał solidne podstawy finansowe. Premie, medale olimpijskie i zawody Pucharu Świata przyniosły mu ponad 30 milionów złotych. Do tego dochodzą pieniądze z reklam, które szacuje się na porównywalne z zarobkami na śniegu.
Ciekawostką jest, że po zakończeniu kariery sportowej postanowił nie angażować się w media. Jako dyrektor i obecny prezes Polskiego Związku Narciarskiego, zamiast tego wybrał udział w rajdach biegowych, takich jak Rajd Dakar, zanim skupił się na zarządzaniu sportem. Szacuje się, że zarabia na tej pracy około 900 000 złotych rocznie.
W połowie zebranego materiału moją uwagę przykuł jeden komentarz Małysza: „Jak raz przyzwyczaisz się do pewnego poziomu, trudno zejść niżej”. Nie brzmiało to jak przechwałki. Brzmiało jak stwierdzenie prawdy od kogoś, kto zdaje sobie sprawę z trudności psychicznych i finansowych związanych z utrzymaniem poziomu.
Małysz nie aspiruje do takiego stylu życia, mimo że jego nazwisko często pojawia się u osób takich jak Robert Lewandowski. Inwestuje rozważnie i z niskim ryzykiem. W jednym z wywiadów przyznał, że często odrzucał propozycje „szybkiego zarobku”, które zbyt często kończą się stratami.
Jego dom w Wisconsin jest szczególnie intrygujący; został zbudowany z myślą o ciszy i spokoju, z dala od zgiełku. Nieruchomość jest otoczona drzewami, a na trawniku znajduje się basen. Zimą odśnieża ulicę traktorem. Ten gest jest bardziej symboliczny niż wiele doniesień prasowych, niż jego światopogląd.
Oprócz posiadania nieruchomości, Małysz prowadzi małą firmę marketingową i pobiera emeryturę olimpijską, która obecnie wynosi ponad 5000 zł miesięcznie, wolną od podatku. To szczytne marzenie wielu byłych sportowców. To dla niego po prostu kolejny aspekt stabilizacji.
Podczas pandemii zajmował się drobnymi obowiązkami domowymi i spędzał więcej czasu z rodziną. Czasami osobiście podlewał podwórko lub naprawiał płot. Pomimo pozornej nieistotności, te zdjęcia są niezwykle wymowne. Pokazują, jak człowiek, który przez lata reprezentował chwałę kraju, potrafił odnaleźć zadowolenie w codzienności.
Karolina, jego córka, również nie dążyła do sławy. Dorastając w przytulnym, ale pozbawionym blasku otoczeniu, wypracowała sobie własny rytm. Małysz przyznaje, że chciał oszczędzić jej trudności, z którymi zmagał się w latach 90. Celem nie było ułatwianie jej życia. Celem było danie jej wyboru.
Postawa Małysza wydaje się wręcz wystawna w porównaniu z finansami państwa i sportowymi tragediami, które dotykały innych celebrytów. Żadnych strasznych nagłówków, żadnych dramatycznych porażek, żadnych skandali. Jego nazwisko przetrwało medialny szał i wyszło z tego bez szwanku, co jest szczególnie istotne w dzisiejszym świecie.
Jego największym osiągnięciem mogła być umiejętność eleganckiego lądowania w życiu codziennym, a nie skoki na odległość ponad 220 metrów.
