Wiek ma moc niespodziewanego otwierania lub zamykania drzwi. Kiedy arcybiskup Marek Jędraszewski skończył 75 lat w lipcu 2024 roku, jego posługa nie zakończyła się od razu; wręcz przeciwnie, rozwijała się przez ponad rok. Milczenie nie wchodziło w grę w tym momencie, gdy obecność stała się świadectwem.

Zgodnie z prawem kanonicznym formalnie zrezygnował, ale kontynuował posługę do listopada 2025 roku, kiedy to mianowano kardynała Grzegorza Rysia. Biorąc pod uwagę, że obaj duchowni reprezentują dwa bieguny współczesnego Kościoła katolickiego w Polsce – jeden oparty na ortodoksji, a drugi nastawiony na dialog – ta epoka transformacji była szczególnie ważna.
| Imię i nazwisko | Marek Jędraszewski |
|---|---|
| Data urodzenia | 24 lipca 1949 |
| Wiek (2025) | 76 lat |
| Funkcja | Arcybiskup Metropolita Krakowski (2017–2025) |
| Data rezygnacji | Lipiec 2024 (po ukończeniu 75 lat) |
| Następca | Kardynał Grzegorz Ryś (ogłoszony w XI 2025) |
| Źródło zewnętrzne |
Podczas swojej długiej posługi duszpasterskiej Jędraszewski wyróżniał się jako głos determinacji. Jego język był typowo zjadliwy, pełen moralnej dwuznaczności. W szczególności użycie przez niego terminu „tęczowa zaraza” w odniesieniu do ideologii LGBT w wypowiedzi z 2019 roku wywołało poruszenie wśród wiernych i w mediach. Choć słowa te wywodzą się z poezji pisanej w czasie wojny, stały się one punktem centralnym szerszego sporu ideologicznego.
Dla jednych stanowiły one bohaterską obronę wartości. Inni postrzegają je jako ryzykowne przekroczenie granic szacunku. Arcybiskup nigdy nie przeprosił ani nie dokonał żadnych zmian, niezależnie od interpretacji. To właśnie ta konsekwencja – destrukcyjna dla jednych, pouczająca dla innych – charakteryzowała jego sposób bycia.
Równolegle z przemówieniami, jego działalność miała charakter organizacyjny i strukturalny. Marek Marczak, Janusz Mastalski i Robert Chrząszcz należeli do znaczących biskupów pomocniczych, których konsekrował w Krakowie i Łodzi podczas pełnienia urzędu arcybiskupa. Ponadto, współkonsekrował nuncjusza Tomasza Grysę na Madagaskarze i biskupa Karola Kulczyckiego w Australii. Biorąc pod uwagę jego długofalowy wpływ na Kościół, te mniej medialne przedsięwzięcia były bardzo godne uwagi.
Nie sposób również pominąć jego osiągnięć. W 2023 roku został odznaczony Medalem Stulecia Odzyskania Niepodległości oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Ponadto został uhonorowany tytułem Człowieka Roku w klubach „Gazety Polskiej” oraz tytułem Małopolanina Roku. Choć miały one charakter symboliczny, to jednak pokazały, że wielu nadal uważa go za osobę niezwykle godną uwagi i rozpoznawalną.
Jego głos był szczególnie nośny w czasach kryzysów społecznych. Nie wahał się zająć stanowiska podczas demonstracji po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku; publicznie potępiał „czarne protesty”, potępiał zapłodnienie in vitro jako złą technikę, a jego kazania były często cytowane jako punkty odniesienia w dyskursie publicznym.
Był nieruchomy, a jednak wzbudzał poruszenie niczym głaz w strumieniu. I choć momentami wydawało się, że tonie w medialnych reakcjach, wytrwał – niezłomny, nieugięty. Nie zamienił rozumowania na empatię ani nie przyjął nowego języka dyskursu.
Po jego słynnym wykładzie z 2019 roku przypominam sobie, jak pewien starszy człowiek w krakowskiej katedrze powiedział: „Wreszcie ktoś mówi jak jest”. Reakcja społeczna na jego słowa była bardzo podzielona, co doskonale ilustruje ten jeden cytat. Jego głos był źródłem odwagi w wielu domach i źródłem cierpienia w innych.
Kardynał Ryś, jego następca, reprezentuje zupełnie inne podejście – otwarte, duszpasterskie i skoncentrowane na wspólnocie. Decyzja Rysia nie była przypadkowa; wskazywała na to, jak Stolica Apostolska wyobraża sobie przyszłość diecezji. Co ciekawe, Jędraszewski nie skomentował tej zmiany, pozostawiając każdemu do interpretacji milczenie.
Jako redaktor i obserwator życia publicznego uważam, że taki krok mógłby być szczególnie korzystny dla młodszych pokoleń wiernych, którzy w Kościele szukają nie tyle dyscypliny, co przestrzeni do rozmowy. Historia nie kończy się wraz ze zmianą pokolenia. To oni ją wzbogacają.
